Przygotowania do świąt idą pełną parą, ze tak powiem. Od rana coś, ale jest dobrze. Lubię te święta, lubię wiosnę, więc może i dlatego. Pogoda nam dziś dopisuje, słoneczko świeci, pogoda w sam raz na spacer, hymm.. tyle, że chęci brak. Humor mam względnie dobry, ale nie ma euforii, czuje swego rodzaju brak, tak potrzebuje szczerej rozmowy, ale cóż ten dystans. Mam nadzieje, że wypalą moje zamiary co do tych świąt, a bliżej co do poniedziałku, ale nie wiem. Mała weeźcie ogarniajcie i musimy się jakoś spotkać, ej ! :* Jedyne pocieszenie to darmowe minuty i smsy, ale ja nie lubię tak, ja wole w rzeczywistości, nie telefonicznie. żal. Niedługo dyskoteka, 50% szans, że będę, w tym tylko 10% chęci na zabawę, a bardziej na oglądanie niektórych twarzy, to jest demotywujące. Muszę ogarnąć do końca lekcje, żeby mieć spokój już z tym, chęci = zero.
`..jeżeli ktoś jest Ci naprawdę bliski, to nie szkodzi, że Ty czy on będziecie na siebie wściekli. To niczego nie zmienia. To po prostu część waszej relacji. Zdarza się, można sobie z tym poradzić.` - Posłuchaj mnie.. Sarah Dessen
Jeden z moich ulubionych fragmentów z tej książki.;)
But didn't have to cut me off, make out like it never happened
And that we were nothing, I don't even need your love
But you treat me like a stranger and that feels so rough.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz